Tak to przegrałam turniej z twarzą

Wychodzi tomik. Przepraszam, w kręgach nie można „tomik”. Podobno infantylnie. Wychodzi książka poetycka. Pierwsza dwudziestka z internetu to kwestia dni, oczywiście znajomi kupują, bo ja intensywnie… chwalę się. Nie wiem, chyba bardziej czasownik ekscytuję jest na miejscu, choć zapożyczony, ale jeśli ktoś to nazwie chwaleniem, nie będę płakać.

Jest kilka spotkań, kilka takich, które będą się śnić jeszcze dekadami. Kilka zwyczajniejszych, tak sobie to nazwijmy. Wydawałoby się: przedsionki Edenu.

W tle toczy się życie. Gotowe na to, aby wylać na nie wiadro pomyj, narzekać do tego stopnia, że urosną wrzody i afty wokół jamy ustnej. Ja tak narzekam, niestety. Usiłuję oduczyć się, modlę się o uzdrowienie, ale nie mogę. Przegrywam. Nie mogę ustawić optyki life balance, satysfakcjonująca i dobrze płatna praca, czas na hobby. Nie mogę ustawić jej od kilku lat. Próbuję. Serce mówi mi co innego, rozum co innego, płuca co innego, mąż co innego. Bo ja bym mogła mieć albo tę dobrze płatną albo tę mającą sens etyczny i metafizyczny. A tymczasem mam obydwie i coraz bardziej wątpię w realizację tych pięknych, tęczowych planów, którymi żyłam od lat.

Tak chciałam skończyć „Wojnę literacką”…
Tak chciałam napisać większy kawałek prozy…
Tak chciałam pojeździć wreszcie na rolkach z ochraniaczami, które leżą w szafie nigdy nieodpakowane.

Rzucić szkołę. Tak, to by było najlepsze. Tylko czy ktoś może zrobić to za mnie? W sensie: za mnie pójść to powiedzieć. Wszystkich zainteresowanym.

E.

5 komentarzy

  • margarithes

    Dobrze że wychodzi 🙂 A w którym wydawnictwie, bo to teraz jakby gorący temat 😛

  • E.

    Margo, wychodzi w sensie wyszedł 🙂
    Ten z grudnia. To taka narracja przeszło-teraźniejsza. Cały czas w kleszczach. Moje literackie życie to jeden procent życia, dlatego tak właśnie. I dlatego mi źle.

  • cz

    truizm to, ale za horyzontem zawsze niebo bardziej błękitne i trawa zieleńsza:)) żyć z czegoś trzeba albo bogato się urządzić i chudzić w kapeluszach:)) A mnie się wydaje, że z Twoich wiecznych wątpliwości rodzą się najlepsze wiersze. Piękne wiersze.

    • E.

      Wiem, wiem. To mądry truizm. Po prostu mam wrażenie, że nie mnie, ale wszystkim nam ucieka lepsze życie, bo wszystko pędzi. To już truizm truizmów 🙁

  • cz

    lapsus niezamierzony, ale jak najbardziej pasuje do Ciebie:))) niech zatem zostanie bez poprawek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *